Page Background

Stanley Clarke

Wraz z pojawieniem się jazz rocka nastąpiła pewna zmiana jakościowa. To już nie tylko mieszanie jazzu z rockiem. Dołączyły do tego inne współczesne mu gatunki - soul, muzyka filmowa. I, co prawda, jestem przyzwyczajony do określenia jazz rock, to w ogólnym dyskursie jazzowym panuje obecnie pojęcie fusion.

I tą drogą właśnie podążał Stanley Clarke, Zaczynał z Chickem Coreą i jego Return to Forever, w klasycznym odcieniu jazz rocka, definiując ten kierunek lat 70-tych. Równolegle budował spektakularną karierę solową. Jego album z 1976 roku School Days udowodniły, że basista, co zdarza się chyba wyłącznie w jazzie, może pełnić rolę pierwszoplanowego lidera kapeli.

Choć popularna obecnie technikę gry na basie - slap wymyślił Larry Graham, to Clarke przeniósł go na wyższy poziom, adaptując ją do grania skomplikowanych harmonii jazzowych. Zainspirowany Johnem Coltranem wprowadził technikę uderzania wielu strun tzw. strumming. Zainicjował też powstanie basu piccolo, strojonego o oktawę wyżej niż klasyczny instrument.

Artysta od zawsze ignorował podziały gatunkowe. W 1981 roku, wraz z klawiszowcem George Dukiem powołała do życia “The Clarke/Duke Project” odnosząc spore sukcesy popowe. W ciągu swej bogatej kariery, trwającej zresztą do dzisiaj współpracował z niezliczoną rzeszą gwiaz światowej sceny, począwszy od Paula McCartneya, poprzez New Barbarians, Animal Logic, a skończywszy na klasycznym trio jazzowym The Rite of Strings (z Jean-Luc Pontym i Alem Di Meolą) i basowej grupy SMV tworzonej przez niego oraz równie cenionych basistów - Marcusem Millerem i Victorem Wootenem.

W połowie lat 80-tych odkrył muzykę filmową. Jako rozchwytywany kompozytor, aranżer i dyrygent stworzył ścieżki dźwiękowe do ponad 70 projektów filmowych i telewizyjnych, uzyskując 3 nominacje do nagrody Emmy. Sam kompozytor przyznaje, że kompozycja do filmu pozwoliła mu na pracę z wielkimi orkiestrami i ukształtowała go jako kompletnego artystę.